Przetrwałem Afganistan

Przetrwałem Afganistan

Autor: Marcus Luttrell, Patrick Robinson
Stron: 392 / Oprawa: miękka
Format: 130x210 mm
ISBN: 978-83-930794-8-3

W pogodną noc, w czerwcu 2005 r., czterech komandosów z elitarnej amerykańskiej jednostki Navy SEALs wyruszyło do odległej górskiej wioski. Cel:zlikwidować jednego z przywódców al-Kaidy. Przed upływem 24 godzin trzech straciło życie. Przetrwał tylko jeden – Marcus Luttrell.

cena: 30,00 zł

dodatki

 

Recenzja książki w portalu Konflikty.pl

Recenzja książki w magazynie Komandos

Recenzja książki w Zbrojni.pl

 

Wywiad z Marcusem Luttrellem w telewizji CBN

 

Wywiad z Marcusem Luttrellem w telewizji NBC

 

fragmenty

 

                  Fragmenty

Ponieważ nie chcę żebyście wątpili we mnie i moich towarzyszy, proponuję, że zanim ruszymy dalej z opowieścią, wyjaśnię nasz sposób widzenia świata. Nie polega on na przedwczesnym przeświadczeniu o zwycięstwie. Nonsensem byłoby mówić nawet, że jesteśmy pewni siebie. To tak, jakby nazwać ocean mokrym.
To co odczuwamy, to wyższa forma świadomości. I naprawdę nie chcę się przechwalać. Mówi się, że tylko bardzo bogaci rozumieją różnice, jakie dzielą ich od biedaków, a tylko geniusze rozumieją, czym różnią się od głupców. Zatem tylko ci, którzy są SEALsami, mogą dostrzec, co odróżnia ich od reszty żołnierzy. Zresztą, pozostali i tak zdają sobie sprawę, jakiego wysiłku trzeba, by zostać SEALsem i osiągnąć mistrzostwo w sztuce wojennej.

 

***

 

Mikey nadal strzelał, kiedy nagle usłyszałem jak krzyczy moje imię, a był to krzyk mrożący krew w żyłach.
– Pomóż mi, Marcus! Proszę, pomóż mi!
Był moim najlepszym przyjacielem na świecie, ale znajdował się trzydzieści metrów wyżej, a ja nie mogłem wspiąć się do niego, ledwo mogłem chodzić. Gdybym wyszedł choćby na dwa metry spod osłony skał, trafiłoby mnie sto kul.
Niemniej, wychyliłem się zza skały i starałem się osłaniać go ogniem, zmusić skurwieli do odwrotu. Dać mu odetchnąć, zanim znajdę sposób, żeby dostać się do niego w jednym kawałku.
A on cały czas krzyczał, wołał moje imię i błagał, żebym pomógł mu przeżyć. Nie mogłem zrobić nic. Chciałem tylko, żeby Mikey przestał krzyczeć albo żeby skończyło się jego cierpienie.
Wołał mnie, co kilka sekund, a każde jego słowo było dla mnie jak pchnięcie nożem. Z oczu, mimo woli, leciały mi łzy. Nie pierwszy raz tego dnia. Dla Mike’a zrobiłbym wszystko, oddałbym za niego własne życie, ale moja śmierć w tym skalnym dole nie mogła go uratować. Jeśli mogłem go ocalić, to tylko samemu pozostając przy życiu.
Nagle wołanie ucichło.

 

***

 

I jeszcze raz usłyszałem dźwięk łamanej gałązki, i już z całą pewnością wiedziałem, że jestem śledzony. Cholera! Księżyc nadal był schowany za chmurami, więc nic nie mogłem zobaczyć. Co innego talibowie. Od lat kradli wyposażenie obcych wojsk – najpierw Rosjan, potem Amerykanów. Wszystko co mieli, było kradzione, może poza tym co kupił im bin Laden. Z pewnością więc byli wyposażeni w kilka noktowizorów, jako że Rosjanie byli pionierami w używaniu tego rodzaju sprzętu do celów bojowych, a wiedzieliśmy, że mudżahedini przejęli cały sprzęt Rosjan, po tym jak ci wycofali się z Afganistanu.
Obecność niewidocznego afgańskiego tropiciela była dla mnie złym znakiem i fatalnie wpłynęła na resztki mojego morale. Myśl, że gdzieś tam czai się grupka zabójców, ściga mnie po górach i może mnie obserwować, podczas gdy ja nie mogę ich zobaczyć... no cóż, była to kiepska sytuacja dla każdego wojownika.
Postanowiłem wspinać się dalej i mieć nadzieję, że nie zaczną strzelać. Kiedy dotrę do szczytu, wystrzelam ich, jak tylko dostrzegę. Gdy tylko nadejdzie świt, schowam się pod jakimiś krzakami, gdzie nikt mnie nie wypatrzy i poradzę sobie z nimi – niech tylko znajdą się w zasięgu mojego wzroku. Tymczasem byłem już tak spragniony, że nie miałem pewności czy w ogóle dożyję świtu.
Próbowałem wszystkiego. Odłamywałem gałązki i starałem się wyssać z nich choć odrobinę wody. Ssałem trawę, kiedy tylko trafiła się jakaś kępka. Próbowałem nawet wyżymać skarpetki, żeby tylko poczuć smak wilgoci.

 

Spis treści

 

Spis treści

Prolog..........................................................................7

Rozdział 1
Do Afganistanu... latającym magazynem ......................13

Rozdział 2
Małe foczki i wielkie aligatory........................................43

Rozdział 3
Szkoła wojowników......................................................77

Rozdział 4
Witajcie w piekle, panowie..........................................109

Rozdział 5
Szczątki rozgromionej armii........................................139

Rozdział 6
Trzymajcie się, goście. Dokopcie im............................161

Rozdział 7
Lawina pocisków........................................................205

Rozdział 8
Ostatnia bitwa o Wzgórze Murphy’ego.........................235

Rozdział 9
Trafiony granatem, postrzelony, uznany za poległego....263

Rozdział 10
Amerykański zbieg otoczony przez talibów...................291

Rozdział 11
Doniesienia o mojej śmierci.........................................319

Rozdział 12
Dwa-dwa-osiem! To jest dwa-dwa-osiem!.......................347

Epilog........................................................................379

Posłowie....................................................................383

Nigdy nie zapomnę.....................................................385

Podziękowania...........................................................387

O autorach.................................................................390

 

Autorzy

 

 

marcusStarszy bosman Marcus Luttrell wychował się na ranczo w Teksasie. Wstąpił do Marynarki Wojennej USA w marcu 1999 r. Po szkoleniu Navy SEALs w styczniu 2002 r. otrzymał Trójząb i dołączył do 5. Zespołu SEALs w Bagdadzie w kwietniu 2003 r. Wiosną 2005 r. został przeniesiony do Afganistanu. Odznaczony Krzyżem Marynarki za bohaterstwo w walce w 2006 r. przez prezydenta Georgia W. Busha.

Patrick Robinson znany jest z bestsellerowych powieści o amerykańskiej piechocie morskiej, z których najpopularniejsze to: „Nimitz Class”, „Kilo Class” i „Seawolf ”. Biografia jego pióra o admirale Sandy Woodwardzie „One Hundred Days” stała się światowym bestsellerem. Mieszka w Anglii, ale lato spędza na Cape Cod w stanie Massachusetts, gdzie wraz z Marcusem Luttrellem napisał „Przetrwałem Afganistan”.

 

O książce

 

 

PRZETRWAŁEM AFGANISTAN
O operacji Czerwone Skrzydło i poległych w niej bohaterach, żołnierzach 10. Zespołu Navy SEALs, opowiada naoczny świadek.


NA PODSTAWIE TEJ KSIĄŻKI POWSTAŁ FILM "OCALONY" W REŻYSERII PETERA BERGA
 

 

Zobacz trailer filmu "Ocalony"

 

Zobacz film o książce

 

To zdarzyło się naprawdę. W ostatnich dniach czerwca 2005 r. Mała wioska leżąca w Hindukuszu. Pakistańsko-afgańskie pogranicze. Czterech komandosów z elitarnej amerykańskiej jednostki Navy SEALs i niemal 150 napastników. Zażarty bój, godziny krwawej walki. 


Operacja Czerwone Skrzydło uchodzi za największą porażkę w kilkudziesięcioletniej historii Navy SEALs. W akcji zginęło trzech SEALsów walczących nad wioską, a także 16 innych, którzy lecieli z pomocą. Przetrwał tylko jeden – Marcus Luttrell. Wycieńczony, ranny, załamany, nękany halucynacjami dostał schronienie w afgańskiej wiosce otoczonej przez talibów. Jak uszedł z życiem?

Wkrótce po tych zdarzeniach opisał swoją historię w bestsellerowej wojskowej autobiografii. Młody Teksańczyk od chłopięcych lat marzył o wstąpieniu do Fok. Ze szczegółami opowiada o treningu i okresie selekcji do SEALsów w Grupach 226 i 228. Potem przychodzą miesiące walki w Iraku. W końcu z przyjaciółmi z zespołu Marcus trafia do Afganistanu.

Operacja Czerwone Skrzydło, choć wyglądała na rutynową, przerodziła się w krwawą jatkę. Dla Marcusa Luttrella była największą życiową próbą.

 

 

Partnerzy publikacji:

Militaria_pl_m                   konflikty_pl_m                    Komandos_m