Bieganie a nagła śmierć, odc. 3/3

BIEGAj zdrowo maharam

Zasłabnięcia, omdlenia, utrata przytpmności - takie przypadki zdarzają się czasem na biegach. Co robić, jesli ktoś koło ciebie właśnie upadł?

 

W latach 2000-2009 liczba startujących w maratonach w USA osiągnęła 3,178 mln osób. Z tej grupy podczas startów lub w ciągu doby po nich zmarło 28 osób (6 kobiet, 22 mężczyzn). To statystycznie prawie jedna osoba (dokładnie 0,75) na 100 000 startujących. Przytaczamy dane z USA, bo w Polsce nikt takich statystyk nie prowadzi.

Jakie były przyczyny tych zgonów? Prawie wyłącznie zawały serca. Przeczytajcie, jak się chronić przed zawałem pod czas biegu i co zrobić, gdy koło ciebie ktoś nagle zasłabnie. Rad udziela były lekarz amerykańskiej reprezentacji lekkoatletycznej, dyrektor medyczny Maratonu Nowojorskiego, członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Dyrektorow Medycznych Maratonów − Lewis G. Maharam.

Tekst pochodzi z książki "Biegaj zdrowo".

Przeczytaj pierwszą i drugą część opracowania:
Bieganie a nagła śmierć, odc. 1/3, 
Bieganie a nagła śmierć, odc. 2/3.

***

 


Jak może wiecie, pracuję przy wielu maratonach, a każdy z nich ma duży zespół medyczny. Uważam jednak, że bezpieczeństwo zależy nie tylko od obecności i wydajności owych zespołów, wyspecjalizowanych w pomocy biegaczom, lecz także od opracowania strategii szybkiej reakcji na nagłe przypadki. Nasz zespół ratunkowy składa się z centralnej stacji kontroli medycznej oraz szeregu mniejszych punktów, rozmieszczonych przy trasie mniej więcej co dwa kilometry. Każdy punkt w połowie odległości między nim a kolejnym ustawia zwiadowcę po to, by skutecznie i dokładnie monitorować sytuację. Ów zwiadowca ma numer telefonu do stacji kontroli medycznej, gdzie urzęduję ja, więc jeśli zajdzie taka potrzeba, jestem w stanie szybko podesłać karetkę lub odpowiedni personel.


Koncepcję kontroli medycznej wciela w życie coraz więcej maratonów. Niektórzy nazywają ten system scentralizowanym dowództwem, ponieważ wszystkie oddziały w mieście wysyłają swoich przedstawicieli, by pracowali razem. W namiocie znajdują się telefony, na które dzwonią kierownicy poszczególnych punktów medycznych. Kontrolujemy stamtąd również karetki, dzięki dużej mapie trasy z zaznaczeniem aktualnych pozycji i ruchów samochodów. Wszyscy pracownicy oraz trenerzy dostają numery telefonów do stacji, co przyspiesza akcje ratunkowe. Wyznaczenie specjalnych numerów jest ważne, bo telefony na ogólny numer alarmowy (w Europie 112) są odbierane przez służby miejskie. Podczas naszych zawodów alarmowe centrum miejskie przekierowuje zgłoszenia dotyczące uczestników biegu do stacji kontroli medycznej, ale lepiej zadzwonić do niej bezpośrednio, a dopiero w wypadku problemów z połączeniem wybrać zwykłe pogotowie.

Sądzę, że każdy dyrektor medyczny cieszyłby się, gdyby uczestnicy zawodów pełnili też funkcje zwiadowców. Przecież im więcej par oczu na trasie, tym lepiej. Każdy biegacz, który chce się zgłosić na ochotnika, powinien poprosić organizatorów o numer telefonu do stacji kontroli medycznej. Będzie przygotowany, by pomagać.

 

Jeśli natkniesz się na człowieka, który potrzebuje lekarza, postępuj zgodnie z regułami wymienionymi poniżej. Możesz uratować mu życie!

1. Najpierw rozejrzyj się za członkami zespołu medycznego. Zwykle noszą czerwone koszulki. Jeśli jakiegoś zobaczysz, przyprowadź go na miejsce i oddaj kontrolę nad sytuacją.

2. Nie ruszaj pacjenta z miejsca. Mógł upaść i uszkodzić kręgi szyjne.

3. Jeśli nie widzisz nikogo w czerwonej koszulce, zrób, co następuje:

• Nie dzwoń od razu na 112. Zamiast tego zadzwoń do stacji kontroli medycznej. Numer 112 wybierz dopiero wówczas, gdy nie będziesz mógł się z nią połączyć. Oddychaj głęboko; zdenerwowanie jest zupełnie normalną reakcją w takiej sytuacji.
• Opisz dokładnie, gdzie jesteś. O ile to możliwe, podaj adres, nazwy najbliższych przecznic lub lokalizację na trasie, na przykład w odniesieniu do linii startu albo mety. Wskazówka „obok drzewa” nie jest dość precyzyjna.
• Zaznacz, że jesteś ochotnikiem i przebywasz z pacjentem potrzebującym pomocy.
• Powiadom rozmówcę, czy pacjent jest przytomny i czy oddycha.
• Opisz wygląd i ubranie pacjenta (zwróć na nie wcześniej uwagę).
• Jeśli pacjent uczestniczy w biegu, podaj jego numer startowy.

4. Nie odkładaj słuchawki, dopóki nie dostaniesz pozwolenia. Zależnie od sytuacji, człowiek przyjmujący zgłoszenie może wydać ci dalsze polecenia. Najgorsze, co zdarza się usłyszeć lekarzom, to zdanie: „Mam tu biegacza, który stracił przytomność!” i kliknięcie oznaczające, że dzwoniący się rozłączył!

• Podaj swój numer telefonu. Jeśli połączenie zostanie przerwane lub będziemy potrzebować dokładniejszych wskazówek na temat lokalizacji, oddzwonimy.
• Zostań przy pacjencie aż do chwili, gdy przyjedzie pomoc. Wypatruj karetki lub członka zespołu medycznego i machaj do nich, by łatwiej cię znaleźli.

 

Jeśli rozważasz udział w biegu również pod kątem pomocy innym, dobrze będzie zapisać się na kurs resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Bez kursu nie próbuj nikogo reanimować. Właściwe ułożenie dłoni i głębokość ucisku to ważne szczegóły, których nie da się nauczyć z telewizji. Widziałem już pacjentów z płucem lub workiem osierdziowym przebitym przez żebro, złamane podczas nieumiejętnie prowadzonej akcji ratunkowej. Osobom, które przeszły kurs pierwszej pomocy kilka lat temu, zalecam odświeżenie tematu. Z upływem czasu do metody wprowadza się pewne zmiany, a instruktorzy dysponują najnowszą wiedzą. Jeżeli sam nie znasz zasad reanimacji, ale człowiek, który je zna, prosi o pomoc w akcji, nie wahaj się dołączyć, ponieważ będzie potrafił tobą pokierować.

 

Ktokolwiek natknie się na nieprzytomnego biegacza podczas treningu, a nie jest lekarzem i nie zna reguł pierwszej pomocy, wcale nie musi stać z założonymi rękami:

1. Najpierw zadzwoń na 112. Jeśli w pobliżu jest inny człowiek, niech on wykręci numer, a ty zajmij się pacjentem. Upewnij się, że dzwoniący jest w stanie udzielić dokładnych wskazówek na temat waszej lokalizacji.

2. Sprawdź, czy pacjent jest przytomny. Krzyknij: „Wszystko w porządku?” i delikatnie poklep go po ramieniu. Przy braku reakcji można założyć, że człowiek stracił przytomność.

3. Nie przekręcaj pacjenta na plecy. Wskutek upadku mógł uszkodzić kręgi szyjne.

4. Sprawdź, czy pacjent oddycha. Czy klatka piersiowa unosi się i opada? Przyłóż ucho do ust i posłuchaj. Jeśli masz przy sobie lusterko (niektóre kobiety naprawdę biegają z puderniczką!), przyłóż je do nosa oraz warg i popatrz, czy zaparowało.

5. Jeżeli pacjent oddycha, następnym krokiem jest obserwacja i czekanie przy jego boku, bez poruszania go, aż nadjedzie karetka. Pamiętaj o machaniu rękami na widok karetki. W ten sposób ratownicy łatwiej cię dostrzegą.

6. Jeżeli pacjent nie oddycha, musisz włożyć więcej pracy. Gdy leży twarzą do ziemi, obróć go delikatnie na plecy, podtrzymując głowę i szyję w jednej linii na wypadek złamania. Ostrożnie włóż pięść pod kark, żeby unieść podbródek i udrożnić drogi oddechowe. Przyłóż usta do ust pacjenta, dobrze przywrzyj wargami i dmuchaj, aż zobaczysz, że klatka piersiowa się unosi. Odsuń się i poczekaj, aż opadnie z wydechem, po czym ponownie przyłóż usta i powtórz dmuchnięcie.

7. Teraz sprawdź puls, przykładając palec wskazujący i środkowy (nie kciuk, bo czuć w nim własne tętno) do szyi pacjenta (aby znaleźć najlepsze miejsce, dotknij własnej szyi). Jeśli nic nie czujesz, niezbędny jest masaż serca.

8. Choć wolałbym wysłać wszystkich czytelników na kurs pierwszej pomocy, moje wskazówki na piśmie zawsze są lepsze niż nic. Ułóż dłoń na środku klatki piersiowej (w miejscu, gdzie stykają się dolne żebra) i uciśnij ją 100 razy w ciągu minuty. Według materiałów Amerykańskiego Stowarzyszenia Chorób Serca z 2010 roku nie należy wykonywać sztucznego oddychania, tylko prowadzić masaż serca do nadejścia pomocy.

9. Jeżeli pacjent wymiotuje, trzeba delikatnie odwrócić go na bok i utrzymywać szyję w jednej linii, aż skończy. Później ponownie sprawdzamy oddech oraz puls i na nowo podejmujemy masaż serca.

10. Jeżeli pacjent ma atak padaczki, poczekaj, aż drgawki miną. Ataki zwykle mają ograniczony przebieg. Później jeszcze raz sprawdź oddech. Czekaj na pomoc, dbając o drożność dróg oddechowych pacjenta.

 

Uważam, że każdy powinien znać zasady reanimacji. Warto wziąć udział w kursie, który nie zajmuje wiele czasu i pozwala zabłysnąć wśród osób niemających pojęcia o resuscytacji. Dokładne informacje znajdziesz na stronie internetowej Polskiej Rady Resuscytacji (www.prc.krakow.pl – informacje o szkoleniach, testy z umiejętności, zalecenia).

 

***

Książkę "Biegaj zdrowo" możesz kupić tu (kliknij w okładkę):

zdrowo-male