6 powodów dla których warto często biegać maratony

PO CO CZĘSTO MARATON

Sezon jesiennych maratonów w pełni. Czy warto porywać się na dwukrotne pokonanie królewskiego dystansu w kilka tygodni?

 

W książce "Maraton zaawansowany" Pete Pfitzinger oraz Scott Douglas rozpisują konkretne plany treningowe dla biegaczy, którzy chcą pobiec dwa maratony w odstępie 12, 10, 8, 6 i 4 tygodni.

Według autorów zaliczenie dwóch maratonów w krótkim odstępie czasu to niezbyt rozsądny pomysł, zwłaszcza jeśli oba starty traktujesz na poważnie i chcesz pobiec mocno. Nie wykluczają oni jednak takiej możliwości. Podpowiadają, kiedy warto porwać się na dwa maratony w krótkim czasie.

***


PO CO CZĘSTO BIEGAĆ MARATONY?
Złoty medalista olimpijski Frank Shorter powiedział, że nie możesz biec kolejnego maratonu, zanim nie zapomnisz o poprzednim. Jeśli tak jest rzeczywiście, to wśród biegaczy powszechna jest galopująca skleroza.

Pomimo że statystyki w tym zakresie są trudne do odnalezienia, to dowody anegdotyczne sugerują, że wielu biegaczy decyduje się zignorować tę uznaną powszechnie wiedzę, czyli normę mówiącą, że w ciągu roku możesz maksymalnie pobiec wiosną i jesienią, i biegają trzy, cztery lub nawet więcej maratonów w roku. Niektórzy nawet co miesiąc. I nie mówimy tu wcale o średniakach. Gete Wami wygrała maraton w Berlinie we wrześniu 2007 roku.

Pięć tygodni później była już z powrotem na scenie, walcząc z Paulą Radcliffe o zwycięstwo w Nowym Jorku. Osłabła zaledwie paręset metrów przed metą. Zajęła jednak drugie miejsce i po berlińskim czasie 2:23:17 na znacznie trudniejszej trasie nowojorskiej uzyskała czas 2:23:32.

Oczywiście Wami pobiegła te dwa maratony, próbując zdobyć nagrodę World Marathon Majors w wysokości pół miliona dolarów. Ty jednak prawdopodobnie nie będziesz mieć aż takiej motywacji finansowej. Po co więc brać się za seryjne pokonywanie maratonów? Nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, jak jest w twoim przypadku, ale możemy opisać motywację niektórych osób, popychającą ich ku częstemu bieganiu maratonów.

6 powodówwwwNieosiągnięte cele
Rzadko się dzieje, że ktoś kończy maraton i − po obowiązkowym wystękaniu „nigdy więcej” − nie zastanawia się, że dałoby się pobiec choć odrobinę szybciej, gdyby nie zaszły okoliczności X, Y czy Z. Jeśli twój bieg jest niezbyt satysfakcjonujący, ale nie wykończył cię przesadnie, a za kilka tygodni zaplanowany jest inny maraton w dogodnym położeniu, możesz spróbować znów wsiąść na tego wysokiego konia.

Bloki
Maraton przebiegnięty w kontrolowanym, lecz uczciwym tempie na kilka miesięcy przed docelowymi zawodami może stanowić znaczące wzmocnienie treningu i dobry sprawdzian formy. Jeśli pobiegniesz w zawodach zbyt intensywnie albo przerwa między nimi będzie zbyt mała, będzie to przypominało wyrywanie marchewek, aby sprawdzić, jak im się rośnie. Oczywiście to też idealna okazja do przetestowania napojów, butów czy innych elementów w warunkach bojowych.

Podróż
Jak wykazuje rosnąca popularność maratonów wyjazdowych, konkretna wiedza o terenach, na jakich się odbywają, pochodzi jedynie z dotknięcia własną stopą. Wielu biegaczy planuje wakacje w pobliżu miejsc rozgrywania szczególnie malowniczych zawodów, które dają szansę przyjrzeć się atrakcjom w inny sposób niż tylko z okien autokaru. Kiedy połączysz takie wyprawy ze standardowym planem maratońskim, masz spore szanse trafić na imprezy odbywające się w stosunkowo niedużych odstępach czasu.

Urozmaicenie
Niektórzy biegacze po prostu lubią biegać w maratonach i aby móc doświadczyć ich we wszelkich możliwych wariacjach, od zacisznych w stylu Green River Marathon (brak wpisowego i tylko 54 zawodników na mecie) w Kent w stanie Waszyngton, przez imprezy średniej wielości, jak na przykład Napa Valley (1800 osób biegnących przez kalifornijskie winnice) czy Twin Cities (8000 osób nad Missisipi, w szczytowym momencie opadania liści z drzew), aż po mega wydarzenia, takie jak maratony w Chicago czy Berlinie. Pomimo że maratony odbywają się przez cały rok, to jednak szczyt sezonu przypada na wiosnę i jesień, a to może oznaczać, że chcąc spróbować różnych wersji, staniesz się multimaratończykiem.

Ośli upór
Jak to ująć delikatnie? Niektórych biegaczy wyzwania pociągają tylko dlatego, że są wyzwaniami. Biegają na przykład maraton co miesiąc, maraton w każdym stanie, włącznie z Dystryktem Kolumbia, w każdym terytorium i prowincji Kanady czy maraton na każdym kontynencie. Maraton co miesiąc oznacza oczywiście, że pomiędzy zawodami będzie bardzo mało czasu, ale podobną trudność może stawiać przed tobą i zasada geograficzna, zakładając, że zdasz się na łaskę maratońskich planistów.

Czemu nie?
„Normalni” maratończycy powinni sprawdzić, czy nie mają za dużo szkła w domach, zanim rzucą kamieniem w osoby często biegające maratony. W końcu większość tej książki poświęcona została maksymalizowaniu szans na sukces w aktywności, do której ludzkie ciało zupełnie nie jest stworzone. Jeśli więc niektórzy chcą wyjaśniać swoją motywację do podejmowania takich wyzwań tym, że te wyzwania istnieją – choćby i kilka razy w roku – to przecież nie jest to polowanie na foki.

 

***

 

Książkę "Maraton zaawansowany" możesz kupić tu (kliknij w okładkę):

Maraton zaawansowany 196